Jak słusznie Piotrek zauważył temat prosty nie jest, dlatego otwierając dyskusję mam alternatywny pomysł na zachętę dla młodzieży i liczę na Wasze komentarze.Z moich obserwacji nawet latanie typową ESĄ jest zbyt skomplikowane dla młodych choćby dlatego że te modele już wymagają rejestracji i szkolenia online. Być może jakimś rozwiązaniem na zachętę dla młodych byłyby modele o wadze poniżej 250g z taśmą odpowiednio krótszą - 6mb? bo typowej taśmy taki mały Esiak nie pociągnie, do tego 2 serwa 5-6g, standardowy silnik i masie ok. 45g, śmigło o cal mniejsze, aku nie większy niż 1100Ah a lepiej coś w okolicy 850mAh. Tym czymś ma się latać w miarę bezpiecznie na boiskach do piłki nożnej, więc byłoby dobrze aby nie latały zbyt szybko - grubszy profil, wolniejszy silnik? I regulamin uproszczony na maksa skupiający się na bezpieczeństwie, i nauce cięć. Jak będę miał chwilę to z ciekawości poproszę o wycięcie pianek spełniających te założenia.
Modele modelami ale zostaje jeszcze kwestia promocji latania i walczenia nawet tą pseudo ESĄ a to wymaga zaangażowania starych i styranych zawodników i tutaj widzę najsłabszy punkt. Był w ten weekend duży piknik w Raciborzu i tam była szansa zorganizowania promocji.
Ale osobiście szczerze wątpię aby w obecnych czasach ktoś z młodych chciał ze względów finansowych jeździć poza "swój rejon" na zawody więcej niż 2-3 razy w roku a i to tylko wtedy gdy czuje się na tyle mocny aby móc konkurować o miejsce na podium.
Temat prosty nie jest...
Nowe mniejsze modele to dobry pomysł, na pewno powstaną znacznie tańsze modele od obecnych ESA a kryterium finansowe jest moim zdaniem kluczowe dla młodych zawodników . Niestety wymaga przestawienia (przygotowania) produkcji nowych elementów, tworzenia nowych zasad i budowy kolejnych modeli z epp. Powstały już kiedyś halówki ESA i był to fajny początek ale były zbyt delikatne do latania na powietrzu a to moim zdaniem jest konieczny warunek aircombatu.
Ja proponuję wykorzystanie dla zachęty młodych istniejących już modeli ESA ale z pakietami na 2S.
Większe śmigła i zmniejszenie prędkości sprawi, że modele nie będą tak urazowe jak obecnie. Zmiana pakietu nie jest tak kosztowna jak zmiana całego modelu a można będzie też wykorzystać w celu edukacji "modele frontowe" które mają już swoją historię i w zawodach ESA raczej NIC nie już nie osiągną ale wciąż latają.
ESA Smart .... powinna być lżejsza i będzie tym samym znacznie mniej urazowa a zarazem łatwiejsza do opanowania dla młodych pilotów i byłbym za tym aby możliwe było wykorzystanie stabilizacji (opcja) co ułatwiłoby pierwsze kroki tym którzy dopiero co zamieniają symulator na latanie na wolnym powietrzu.
Na zajęciach w modelarni widzę jak jarzą się oczy młodych chłopaków gdy patrzą na modele ESA ... niestety koszt budowy i prawdopodobieństwo graniczące z pewnością że taki model rozbije się w pierwszym locie sprawiają, że młodzież o tym marzy ale za budowę się nie zabierze.
Nie myślę tu o nowej kategorii ESA ale myślę o tym jak pozwolić młodym na zbudowanie pierwszego modelu który będzie wyglądał jak zawodnicza ESA, posłuży cały sezon albo dwa na latanie z kolegą za blokiem i pozwoli również na konfrontację z prawdziwą kategorią ESA gdy chęć startu w zawodach w głowie i portfelu dojrzeje.
ms