zwiększenie aktywności młodych zawodników ESA
Re: zwiększenie aktywności młodych zawodników ESA
Re: zwiększenie aktywności młodych zawodników ESA
W Bierutowie fajna świetlica i boisko do latania - super miejsce na takie spotkanie, w innych mniejszych miejscowościach też się coś podobnego znajdzie. A spotkanie jednodniowe też wystarczy. Ja mogę przyjechać.
Re: zwiększenie aktywności młodych zawodników ESA
Wg mnie kombinowanie w regulaminie nic nie zmieni. Popatrzcie na makiety latające F4C wprowadzili całą masę uproszczeń włącznie z dopuszczeniem modeli kupionych piankowych. Nazwali nową kategorię F4H-P i jaki jest efekt? Ci co latali w F4C dali spokój tak że została garstka i zaczęli latać w F4H-P gdzie jest druga garstka. I problem jest nadal czyli brak nowych zawodników. A uproszczenie znaczne bo zamiast dłubać samamu makietę można kupić jakiegoś chinola z pianki i wystartować.
Morał
"Jak masz pół szklanki wody i rozlejesz na cztery to nadal masz pół szklanki wody".
Podtrzymuje moje stanowisko jak nie będzie modelarnii, zajęć z młodzieżą to każdy dzieciak który by chciał spasuje bo nie będzie miał jak tego swojego zainteresowania rozwijać. I pisze to na podstawie własnych doswiadczeń z prowadzenia zajęć w modelarnii.
Obecnie najwięcej smrodu wprowadzają przepisy UE odnośnie dronów, pozwoleń, stowarzyszeń, etc. wg przepisów dzieciakowi poniżej 16 lat nie można dać nadajnika do ręki
Morał
"Jak masz pół szklanki wody i rozlejesz na cztery to nadal masz pół szklanki wody".
Podtrzymuje moje stanowisko jak nie będzie modelarnii, zajęć z młodzieżą to każdy dzieciak który by chciał spasuje bo nie będzie miał jak tego swojego zainteresowania rozwijać. I pisze to na podstawie własnych doswiadczeń z prowadzenia zajęć w modelarnii.
Obecnie najwięcej smrodu wprowadzają przepisy UE odnośnie dronów, pozwoleń, stowarzyszeń, etc. wg przepisów dzieciakowi poniżej 16 lat nie można dać nadajnika do ręki
Re: zwiększenie aktywności młodych zawodników ESA
Z modelarniami / klubami jak najbardziej Masz rację. Ale przy wadze modeli poniżej 250g można już dać młodzieży poniżej 16-go roku życia i latać takimi modelami. Pisać sobie możemy, ale jak chcecie cokolwiek ruszyć z miejsca nie spotykając się na obgadanie tematu? To co na forum piszemy w gronie kilku osób miesiącami na spotkaniu można poruszyć kilka razy więcej w jeden dzień i w większym gronie. Oczywiście jeżeli chętnych do rozmów będzie parę osób to od razu możemy się zwijać jako kombat bo to oznacza, że tak na prawdę nam na rozwoju nie zależy.
PS. Paranoją jest dla mnie fakt, iż łatwiej o salę na prace ręczne w małych miejscowościach niż w dużych miastach, gdzie kasa jest na pomieszczenia klubowe piłki nożnej (mam 2 takie po kilkaset metrów kw. budynki 2 klubów w zasięgu spaceru do 30min). W miastach mamy też fajne domy kultury ale kultura brzydzi się pracami technicznymi traktowanymi jako brudne i nie an czasie.
PS. Paranoją jest dla mnie fakt, iż łatwiej o salę na prace ręczne w małych miejscowościach niż w dużych miastach, gdzie kasa jest na pomieszczenia klubowe piłki nożnej (mam 2 takie po kilkaset metrów kw. budynki 2 klubów w zasięgu spaceru do 30min). W miastach mamy też fajne domy kultury ale kultura brzydzi się pracami technicznymi traktowanymi jako brudne i nie an czasie.
Re: zwiększenie aktywności młodych zawodników ESA
Witam
Rozmowa o zmianie regulaminu na jednodniowych zawodach może się nie udać. No chyba, że będzie padało lub mocno wiało:)
Dalej jestem przekonany, że problem małej frekwencji leży w "niskiej jakości" zawodów co potwierdził wpis Mirka odnośnie zawodów na Bemowie. Ludzi latających modelami ESA jest w Polsce naprawdę dużo. Będą fajne zawody będzie frekwencja. Pamiętajcie, że imprez modelarskich jest od groma. Jak ktoś ma wybór wyjazdu na fajne zawody .... lub na zawody ESA, na których nie ma nawet prądu itd to co wybierze?
Problem poruszony prze Piotra dotyczący prędkości jest argumentem, który można rozważyć. Pytanie jak zwolnić modele bez rewolucji. Zaraz pojawią się komentarze typu "przecież możesz latać wolniej bez zmiany regulaminu":) Dlatego uważam, że jak ktoś ma jakieś propozycje to niech pisze co i jak by zmienił. Zbierzemy wszystko poddamy pod dyskusję i głosowanie
Pozdrawiam
Piotr
Rozmowa o zmianie regulaminu na jednodniowych zawodach może się nie udać. No chyba, że będzie padało lub mocno wiało:)
Dalej jestem przekonany, że problem małej frekwencji leży w "niskiej jakości" zawodów co potwierdził wpis Mirka odnośnie zawodów na Bemowie. Ludzi latających modelami ESA jest w Polsce naprawdę dużo. Będą fajne zawody będzie frekwencja. Pamiętajcie, że imprez modelarskich jest od groma. Jak ktoś ma wybór wyjazdu na fajne zawody .... lub na zawody ESA, na których nie ma nawet prądu itd to co wybierze?
Problem poruszony prze Piotra dotyczący prędkości jest argumentem, który można rozważyć. Pytanie jak zwolnić modele bez rewolucji. Zaraz pojawią się komentarze typu "przecież możesz latać wolniej bez zmiany regulaminu":) Dlatego uważam, że jak ktoś ma jakieś propozycje to niech pisze co i jak by zmienił. Zbierzemy wszystko poddamy pod dyskusję i głosowanie
Pozdrawiam
Piotr
Re: zwiększenie aktywności młodych zawodników ESA
Dla mnie pierwsza sprawa to trzeba sobie jeszcze raz odpowiedzieć na pytanie, po co mamy zawody i modele ESA?
Jeżeli ESA istnieje jako wprowadzenie i zachęta do dużego kombatu to pojawia się następne pytanie w jaki sposób ma to wprowadzić i zachęcić? I tutaj możemy proponować i wybierać właściwe stwierdzenia i przekładać je na konkrety:
1. Poprzez łatwość dostępu (tanie i proste w budowie modele).
- co to znaczy tanie modele? Budowane z powszechnie dostępnych i tanich materiałów oraz tanich komponentów. Dwa rodzaje śmigieł, tani silnik o ustalonych parametrach aby nie było wyścigu zbrojeń na sprzęcie ale na umiejętnościach pilotażu i konstrukcji modelu,
- co to znaczy proste w budowie modele? Nieskomplikowana konstrukcja która zapewnia podstawowy atrakcyjny wygląd oraz nie wymaga ani super umiejętności ani godzin spędzonych przy składaniu a filmy instruktażowe (np. Mirka) są dostępne dla wszystkich, można się poradzić na forum modelarskim i przyjść na zajęcia (lista osób kontaktowych w regionach kraju?)
----
----
4. Poprzez promowanie na zawodach ESA dużego kombatu aby pokazywać cel zawodów ESA.
- jeżeli nie kontrolowana i bezpieczna walka pokazowa kombatu w przerwie obiadowej ESA to choćby wystawa modeli, odpalanie silników, równolegle wystawka zdjęć z zawodów itp.
itd.
Jeżeli ESA istnieje jako wprowadzenie i zachęta do dużego kombatu to pojawia się następne pytanie w jaki sposób ma to wprowadzić i zachęcić? I tutaj możemy proponować i wybierać właściwe stwierdzenia i przekładać je na konkrety:
1. Poprzez łatwość dostępu (tanie i proste w budowie modele).
- co to znaczy tanie modele? Budowane z powszechnie dostępnych i tanich materiałów oraz tanich komponentów. Dwa rodzaje śmigieł, tani silnik o ustalonych parametrach aby nie było wyścigu zbrojeń na sprzęcie ale na umiejętnościach pilotażu i konstrukcji modelu,
- co to znaczy proste w budowie modele? Nieskomplikowana konstrukcja która zapewnia podstawowy atrakcyjny wygląd oraz nie wymaga ani super umiejętności ani godzin spędzonych przy składaniu a filmy instruktażowe (np. Mirka) są dostępne dla wszystkich, można się poradzić na forum modelarskim i przyjść na zajęcia (lista osób kontaktowych w regionach kraju?)
----
----
4. Poprzez promowanie na zawodach ESA dużego kombatu aby pokazywać cel zawodów ESA.
- jeżeli nie kontrolowana i bezpieczna walka pokazowa kombatu w przerwie obiadowej ESA to choćby wystawa modeli, odpalanie silników, równolegle wystawka zdjęć z zawodów itp.
itd.
Re: zwiększenie aktywności młodych zawodników ESA
O ile na podstawie filmiku opisującego i pokazującego budowę modelu jakiś ogarnięty nastolatek na poziomie szkoły średniej powiedzmy może da sobie radę (chociaż to też będzie wyjątek) to nie wyobrażam sobie dzieciaków w przedziale 10-15 lat czyli szkoła podstawowa że dadzą radę.
Wierzcie mi Panowie obecne dzieciaki to nie my w ich wieku. Telefony i internet praktycznie zabiły w nich kreatywność i zdolności manualne. Jedyne co mają wyrobione to kciuk od jeżdżenia po ekranie dotykowym. A jak opowiadają mi o zajęciach techniki w szkole to nie mogę spać w nocy z wrażenia. (jedni przez cały semestr przepisywali do zeszytu opis konstrukcji roweru a inni uczyli się naklejać papier ścierny na kawałek deseczki i ostrzyć na tym ołówki)
Jak trafiają do modelarni to nie potrafią posługiwać się nożyczkami, cyrklem, linijką,...etc. Wycięcie nożyczkami kółka z papieru narysowanego cyrklem to dla nich jak wspinaczka na Mount Everest w czasie burzy śnieżnej.
Prowadząc zajęcia w modelarni dopiero po pół roku osiągam z mini poziom jako taki, który pozwala na wycinanie, obrabianie i klejenie jakiś prostych szybowców z depronu i wcale nie idzie to bezboleśnie.
Wspieram całym sercem ale jak chcecie opracować model RC do zbudowania dla takich dzieciaków? Jeszcze z zachowaniem masy 250g.
( tu dodam że w modelarni uczę ich dopiero że pół butelki kleju wcale nie trzyma lepiej niż jedna kropla )
Dlatego podtrzymuje że gmeranie w regulaminie i upraszczanie modeli nic nie da. Trzeba organizować modelarnie czy jakieś zajęcia warsztatowe bo bez tego nic nie zmienicie.
Wierzcie mi Panowie obecne dzieciaki to nie my w ich wieku. Telefony i internet praktycznie zabiły w nich kreatywność i zdolności manualne. Jedyne co mają wyrobione to kciuk od jeżdżenia po ekranie dotykowym. A jak opowiadają mi o zajęciach techniki w szkole to nie mogę spać w nocy z wrażenia. (jedni przez cały semestr przepisywali do zeszytu opis konstrukcji roweru a inni uczyli się naklejać papier ścierny na kawałek deseczki i ostrzyć na tym ołówki)
Jak trafiają do modelarni to nie potrafią posługiwać się nożyczkami, cyrklem, linijką,...etc. Wycięcie nożyczkami kółka z papieru narysowanego cyrklem to dla nich jak wspinaczka na Mount Everest w czasie burzy śnieżnej.
Prowadząc zajęcia w modelarni dopiero po pół roku osiągam z mini poziom jako taki, który pozwala na wycinanie, obrabianie i klejenie jakiś prostych szybowców z depronu i wcale nie idzie to bezboleśnie.
Wspieram całym sercem ale jak chcecie opracować model RC do zbudowania dla takich dzieciaków? Jeszcze z zachowaniem masy 250g.
( tu dodam że w modelarni uczę ich dopiero że pół butelki kleju wcale nie trzyma lepiej niż jedna kropla )
Dlatego podtrzymuje że gmeranie w regulaminie i upraszczanie modeli nic nie da. Trzeba organizować modelarnie czy jakieś zajęcia warsztatowe bo bez tego nic nie zmienicie.
Re: zwiększenie aktywności młodych zawodników ESA
Tomek opisałeś to w punkt! Prowadzę modelarnię w Płocku i podpisuję się pod Twoją diagnozą obiema rękami i nogami! Dodam tylko jeszcze, że u mnie wyzwaniem dla czwartoklasisty jest zawiązanie na lince lub nici (tak, dzieci się dziwią, że do budowy różnych obiektów latających używa się takich materiałów) pętelki lub supełka. Oni w większości nie potrfią wiązać butów! Dramat...
Poza tym widzę inny problem. Można dostosować poziom skomplikowania modeli do poziomu manualnych umiejętności uczestników, ale to oznaczałoby kompletne podstawy rozciągnięte w czasie. To z kolei oznacza szybkie znudzenie i zniechęcenie do modeli. Z drugiej strony jak damy niewprawionym dzieciakom do użycia poważniejsze modele, najlepiej RC, to jaki będzie efekt? Taki, że sami będziemy musieli im je zrobić, a na końcu też pewnie nimi latać, bo po pierwszej wizycie na lotnisku się okaże, że to wcale nie takie proste i nie takie fajne jak w internecie. Jak tutaj znaleźć kompromis?
A to wszystko kosztem zdrowia psychicznego instruktorów. Ja po 3 dniach zajęć (każdego mam dwie grupy po kilka osób) zaczynam mieć wątpliwości do czego służy młotek. Powinniśmy mieć za tą pracę dodatek chorobowy
Poza tym widzę inny problem. Można dostosować poziom skomplikowania modeli do poziomu manualnych umiejętności uczestników, ale to oznaczałoby kompletne podstawy rozciągnięte w czasie. To z kolei oznacza szybkie znudzenie i zniechęcenie do modeli. Z drugiej strony jak damy niewprawionym dzieciakom do użycia poważniejsze modele, najlepiej RC, to jaki będzie efekt? Taki, że sami będziemy musieli im je zrobić, a na końcu też pewnie nimi latać, bo po pierwszej wizycie na lotnisku się okaże, że to wcale nie takie proste i nie takie fajne jak w internecie. Jak tutaj znaleźć kompromis?
A to wszystko kosztem zdrowia psychicznego instruktorów. Ja po 3 dniach zajęć (każdego mam dwie grupy po kilka osób) zaczynam mieć wątpliwości do czego służy młotek. Powinniśmy mieć za tą pracę dodatek chorobowy
Re: zwiększenie aktywności młodych zawodników ESA
Dokładnie tak jest. Dlatego jak chcemy mieć młodych modelarzy to musimy wykonać gigantyczną pracę u podstaw.
I nie widzę tego inaczej jak tylko poprzez aktywne działanie jak organizowanie modelarni/warsztatów czy jakiś zajęć.
A efekty będą.
I nie widzę tego inaczej jak tylko poprzez aktywne działanie jak organizowanie modelarni/warsztatów czy jakiś zajęć.
A efekty będą.
Re: zwiększenie aktywności młodych zawodników ESA
Tak jak pisałem. Często w małej miejscowości łatwiej znaleźć salę na organizowanie zajęć technicznych niż w dużym mieście.
Domów kultury wszędzie pełno a ludzie kultury jak widzą młotek i piłę to mówią że to brudne, że można się skaleczyć, że takie prace to nie.
Z resztą zobaczcie sobie na najnowszy wynalazek w Krakowie - centrum nauki Cogiteon. Ogromny budynek za 276,6 mln pln, gdzie ma być tylko 6 pracowni dla dzieci, z których tylko jedna to pracownia techniczna ale propagująca wykonywanie z odzyskiwanych materiałów a to oznacza budowanie prostych powtarzalnych rzeczy a nie zgłębianie warsztatu: https://cogiteon.pl/cogiteon/laboratoria . Żeby było fajniej pracownie dla dzieci potrzebujących światła dziennego będą na poziomie -1 a sale konferencyjne itd. w części naziemnej, przeszklonej.
Wyrazy szacunku dla wszystkich prowadzących zajęcia techniczne dla dzieciaków.
Pozdrawiam
Piotr
Domów kultury wszędzie pełno a ludzie kultury jak widzą młotek i piłę to mówią że to brudne, że można się skaleczyć, że takie prace to nie.
Z resztą zobaczcie sobie na najnowszy wynalazek w Krakowie - centrum nauki Cogiteon. Ogromny budynek za 276,6 mln pln, gdzie ma być tylko 6 pracowni dla dzieci, z których tylko jedna to pracownia techniczna ale propagująca wykonywanie z odzyskiwanych materiałów a to oznacza budowanie prostych powtarzalnych rzeczy a nie zgłębianie warsztatu: https://cogiteon.pl/cogiteon/laboratoria . Żeby było fajniej pracownie dla dzieci potrzebujących światła dziennego będą na poziomie -1 a sale konferencyjne itd. w części naziemnej, przeszklonej.
Wyrazy szacunku dla wszystkich prowadzących zajęcia techniczne dla dzieciaków.
Pozdrawiam
Piotr